Witajcie!

Nie wiem, co ona w sobie ma (oprócz kofeiny ;)), ale dzięki niej chce mi się rano wstać.

Dopiero, gdy posmakuję jej pierwszego łyku, mogę powiedzieć, że zaczęłam dzień.

KAWA.

Atrybut zabieganych biznesmenów, uzależnionych artystów, zakopanych w odmętach Internetu freelancerach i gospodyń domowych zakochanych w ploteczkach.

Napój, o którym (i przy którym) można rozmawiać i pisać godzinami…

…a mam nadzieję, że też czytać.

Do czego łagodnie, acz stanowczo zachęcam. 😉

Wpadajcie na kawę
Wpadajcie na kawę

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *